Ostatnio oglądałam ciekawe reportaże, na temat tego co kryje się za pornobiznesem...Nie byłam, w wielkim szoku słysząc te wszystkie historie. Domyślałam się że to właśnie tak wygląda.
Poznajcie historię Shelley Lubben
Wiem zaraz ktoś napisze, przecież to skrajnie katolickie podejście, bla bla bla...Jednak musicie przyznać, że jest w tym prawda.
Znam ludzi w moim wieku którzy codziennie oglądają porno, to mnie przeraża...OK nie jestem święta, przyznam zdarzyło mi się kilka razy ale za każdym razem nudziło mi się po 5 minutach, i budziło obrzydzenie. Pomyślałam sobie czy te kobiety na prawdę robią to bo chcą, i czy nie zmusza ich do tego konieczność? Niektóre z nich wyglądają na tak naćpane jakby miały zaraz umrzeć. Nie uwierzę że to wszystko było prawdziwe, jednak wielu ludzi wierzy, że to wszystko tak wygląda.
Najlepiej skomentuje to piosenką:
Oczywiście piszę o bardzo młodych ludziach, ostatnio spytałam kolegi kiedy zaczął oglądać pornosy...
13 lat rozumiecie? Przez chwilę szliśmy razem i milczeliśmy, szczęka mi opadła.
Jego postrzeganie kobiet jest dziwaczne, traktuje je jak przedmioty. Wiele razy z tego powodu się kłóciliśmy, co prawda nie jestem feministką ale nie dam sobie wmówić czegoś co nie jest prawdą. Znałam go od dzieciństwa, i widziałam ten proces przemiany.
Myślę że problem tkwi w ludziach, rodzice sami często oglądają porno toteż nie będą blokować sobie ( i swoim dzieciom) pewnych stron. Pewnie nie wszyscy rodzice... W moim domu tak jest...Za każdym razem kiedy mój ojciec to oglądał, wiedziałam że ogląda właśnie to. Internet nie jest jedynym źródłem, jest jeszcze "naczelny programator" - telewizor. Kiedyś weszłam w nieodpowiednim momencie do pokoju rodziców (by coś wsiąść), akurat oglądał coś w stylu sex telefonu gdzie rozbierała się dziewczyna, niewiele starsza ode mnie (miałam z 16 lat). Byłam zła że ogląda to przy mnie chciałam żeby to przełączył/wyłączył, ale nawet mnie nie zauważył! Doskonale pamiętam sporo takich sytuacji, o dziwo nie mam wypaczonego pojęcia o miłości, nie nie nazwę tego seksem bo to słowo nigdy mi się nie podobało. Mieć seks? Jak to w ogóle brzmi? Jak posiadanie rzeczy. Miłość nie jest rzeczą, nigdy nie była a jej cielesny wymiar nie powinien skupiać się tylko na prostym spuszczeniu się! Ludzie! Wysiadam z pociągu szaleństwa! Miłość dwojga ludzi to nie tylko zaspokajanie swoich fizycznych pragnień, ale UCZUCIA!
W prostej kopulacji, nie ma uczuć.
Muszę przyznać, że do większego popytu na pornografię przyczyniają się media. Wiem nie jest to odkrycie godne nagrody Nobla, ale teraz większość teledysków to soft porno, a tak wielu "artystuf" pisze takie ambitne piosenki gdzie bit brzmi jak podkład do pornosa! Na portalach, często umieszcza się nowinki ze świata porno (jakby kogoś bardzo obchodziło że króliczek Playboya zrobił sobie drugą dupę na cyckach itp.), lub tzw. "laski z importu, miss mokrego podkoszulka". Po cholerę na kobiecym portalu mi takie informacje? Żebym stała się bydłem? Nie kochani, dla nich już jesteśmy bydłem...
Jeśli stworzysz sobie bezmózgie społeczeństwo, skupiające uwagę tylko i wyłącznie na najniższych popędach otrzymasz masę idealną do manipulacji, która bezkrytycznie będzie przyjmować wszystko co powiesz.
A na koniec dodam że nie jestem katoliczką, światkiem jehowy, protestantką, mesjanistką, prawosławną, adwentystką. Jestem tylko i wyłącznie Chrześcijanką, TAK TACY LUDZIE ISTNIEJĄ.
Poznajcie historię Shelley Lubben
Wiem zaraz ktoś napisze, przecież to skrajnie katolickie podejście, bla bla bla...Jednak musicie przyznać, że jest w tym prawda.
Znam ludzi w moim wieku którzy codziennie oglądają porno, to mnie przeraża...OK nie jestem święta, przyznam zdarzyło mi się kilka razy ale za każdym razem nudziło mi się po 5 minutach, i budziło obrzydzenie. Pomyślałam sobie czy te kobiety na prawdę robią to bo chcą, i czy nie zmusza ich do tego konieczność? Niektóre z nich wyglądają na tak naćpane jakby miały zaraz umrzeć. Nie uwierzę że to wszystko było prawdziwe, jednak wielu ludzi wierzy, że to wszystko tak wygląda.
Najlepiej skomentuje to piosenką:
Oczywiście piszę o bardzo młodych ludziach, ostatnio spytałam kolegi kiedy zaczął oglądać pornosy...
13 lat rozumiecie? Przez chwilę szliśmy razem i milczeliśmy, szczęka mi opadła.
Jego postrzeganie kobiet jest dziwaczne, traktuje je jak przedmioty. Wiele razy z tego powodu się kłóciliśmy, co prawda nie jestem feministką ale nie dam sobie wmówić czegoś co nie jest prawdą. Znałam go od dzieciństwa, i widziałam ten proces przemiany.
Myślę że problem tkwi w ludziach, rodzice sami często oglądają porno toteż nie będą blokować sobie ( i swoim dzieciom) pewnych stron. Pewnie nie wszyscy rodzice... W moim domu tak jest...Za każdym razem kiedy mój ojciec to oglądał, wiedziałam że ogląda właśnie to. Internet nie jest jedynym źródłem, jest jeszcze "naczelny programator" - telewizor. Kiedyś weszłam w nieodpowiednim momencie do pokoju rodziców (by coś wsiąść), akurat oglądał coś w stylu sex telefonu gdzie rozbierała się dziewczyna, niewiele starsza ode mnie (miałam z 16 lat). Byłam zła że ogląda to przy mnie chciałam żeby to przełączył/wyłączył, ale nawet mnie nie zauważył! Doskonale pamiętam sporo takich sytuacji, o dziwo nie mam wypaczonego pojęcia o miłości, nie nie nazwę tego seksem bo to słowo nigdy mi się nie podobało. Mieć seks? Jak to w ogóle brzmi? Jak posiadanie rzeczy. Miłość nie jest rzeczą, nigdy nie była a jej cielesny wymiar nie powinien skupiać się tylko na prostym spuszczeniu się! Ludzie! Wysiadam z pociągu szaleństwa! Miłość dwojga ludzi to nie tylko zaspokajanie swoich fizycznych pragnień, ale UCZUCIA!
W prostej kopulacji, nie ma uczuć.
Muszę przyznać, że do większego popytu na pornografię przyczyniają się media. Wiem nie jest to odkrycie godne nagrody Nobla, ale teraz większość teledysków to soft porno, a tak wielu "artystuf" pisze takie ambitne piosenki gdzie bit brzmi jak podkład do pornosa! Na portalach, często umieszcza się nowinki ze świata porno (jakby kogoś bardzo obchodziło że króliczek Playboya zrobił sobie drugą dupę na cyckach itp.), lub tzw. "laski z importu, miss mokrego podkoszulka". Po cholerę na kobiecym portalu mi takie informacje? Żebym stała się bydłem? Nie kochani, dla nich już jesteśmy bydłem...
Jeśli stworzysz sobie bezmózgie społeczeństwo, skupiające uwagę tylko i wyłącznie na najniższych popędach otrzymasz masę idealną do manipulacji, która bezkrytycznie będzie przyjmować wszystko co powiesz.
A na koniec dodam że nie jestem katoliczką, światkiem jehowy, protestantką, mesjanistką, prawosławną, adwentystką. Jestem tylko i wyłącznie Chrześcijanką, TAK TACY LUDZIE ISTNIEJĄ.













-
Adelajde21:
-
Adelajde21:
-
Only NM:
Pokaż wszystkie (16) ›